Trzeci spot reklamujący PLAY Fresh, z wykorzystaniem mistrza karate Bruce Lee. Jak się doczytałem, we wszystkich trzech częściach tej kampanii reklamowej wykorzystano fragmenty filmu z Bruce Lee, z roku 1972 zatytułowanego “Wściekłe Pięści”. Trzeba przyznać że w dość udany sposób zmontowano te reklamy. Co do “oferty bez haczyków” czas i opinie klientów pewnie to zweryfikują. W sumie ważniejsze jest za ile się dzwoni, a nie ile dni po doładowaniu jest aktywne konto u operatora.
Kolejna reklama PLAY Fresh, z cyklu reklam z mistrzem karate Bruce Lee. Tym razem Bruce Lee, jak to zwykle w jego filmach bywało, walczy na raz z masą przeciwników, oczywiście wygrywając. W ten czas staje przed nim niby jego sobowtór, krzycząc: “Stop! Znalazłem super ofertę, 26 groszy za minutę, na prawdę do wszystkich cieci”:

Oglądając tą reklamę, trudno się zorientować, czy to przerobiony stary film, czy sceny nagrane z sobowtórem Bruce Lee.
Pomimo że głośno o kryzysie, który nie omija także rynku reklamowego, trzeba przyznać że tego nie widać na rynku reklamy operatorów komórkowych. I tak pojawił się ostatnio kolejny cykl reklam operatora PLAY, tym razem wykorzystujący fragmenty starych filmów z mistrzem karate, czyli samym Bruce Lee:

Nie można odmówić tej reklamówce humoru, przeciwstawiając czarny pas, czarnym skarpetkom przeciwnikowi mistrza Bruce Lee:)
Ostatnia reklama PLAY jest dość nietypowa, ponieważ nie jest to w zasadzie reklama, a informacja o prawach konsumenta. Można by nawet powiedzieć że jest to spot edukacyjny dla nas konsumentów, o tym że jeśli operator w trakcie trwania umowy zmienia umowę, to my bez żadnych sankcji możemy od niej odstąpić. Do reklamy został wynajęty znany i rozpoznawalny prezenter i dziennikarz - Andrzej Sołtysik, chyba najbardziej kojarzony ze stacją TVN.
Wprawdzie to niby nie reklama, ale oczywiście wskazuje ona niby który to jedyny operator nie zmienia umów z klientami:

Moim zdaniem jest to najbardziej udana i zaskakująca reklama z kampanii PLAY Fresh. Widząc ją po raz pierwszy, sam się nabrałem, będąc święcie przekonanym, że jest to reklama piwa Żubr, a nie operatora komórkowego, a odkrywając to po kilku sekundach, szczerze mówiąc aż się roześmiałem. Pomysł genialny, choć trąci lekko plagiatem:
Następna reklama PLAY, reklamująca PLAY Fresh, sięgająca po starą polską kinematografie, tym razem dobranockę zatytułowaną Kot Filemon z lat 70tych i 80tych, podobnie jak “07 zgłoś się”. Widać autorzy kampanii reklamowej, próbują grać na sentymentach do tamtych czasów w swych kampaniach. Z reklamy dowiadujemy się, że w tej usłudze prepaid płacimy jedynie 29 groszy za minutę do wszystkich sieci:
W PRLu w latach 70-tych i 80-tych nawet dużą popularnością cieszył się serial 07 Zgłoś Się, generalnie był to serial kryminalny, w którym głównym bohaterem był porucznik MO - Borewicz, w którą to postać wcielił się Bronisław Cieślak. Generalnie nie bez kozery porucznik Borewicz miał numer wywoławczy 07, była to odpowiedź na oczywiście świętujące triumfy nawet u nas w kinach filmy z Bondem, czyli agentem 007. Oczywiście w żaden sposób serial nie dorównywał amerykańskiej produkcji, był dość nudny i mało udany moim zdaniem, ale dla osób które dorastały w tamtym czasie ten serial, podobnie jak inne z tego czasu są odbierane bardziej sentymentalnie.
Właśnie w nowej reklamie PLAY sięgnął po ten serial, zatrudniając Bronisława Cieślaka który raz jeszcze wcielił się w postać porucznika Borewicza:

Przeglądając niedawno YouTube, trafiłem na reklamę operatora PLAY, która nie została nigdy puszczana w telewizji. Czy słusznie? Chyba tak, w prawdzie rozumiem że PLAY stara się publikować bardzo luzackie reklamy, które są kierowane do młodzieży, będącej ich grupą celową podobnie jak HEYA, ale istotnie trzeba pamiętać, że dzieci właśnie niestety najbardziej z telewizji czerpią wzorce oraz zachowania:
