Jedna z nowszych reklam 36 i 6, choć moim zdaniem mało smaczna, szczególnie kiedy sobie uświadomimy że oglądając blok reklamowy w telewizji z tym spotem, akurat przy posiłku, raczej może na wiele osób zadziałać ona wręcz odwrotnie. Co na niej widzimy? Młodego chłopaka zimą stojącego gdzieś na szczycie góry z deską, którego (za przeproszeniem) pierdnięcie, wpierw odbija się echem pomiędzy górskimi zboczami, zaś następnie wywołuje lawinę. I hasło reklamowe, które brzmi: “może nie zasłużyłeś na prezent, ale go od nas dostaniesz”, chodzi o darmowy internet do każdego doładowania. Oczywiście brak informacji jaki jest limit przesyłania danych w tym darmowym bonusie, lecz na stronie 36 i 6 jest taka informacja i po doładowaniu nominałem:
- od 5 zł do 29 zł mamy 10MB transferu z ważnością 7 dni
- od 30 zł w górę otrzymujemy 25MB transferu ważnego przez 30 dni
Drugi spot reklamowy Orange, odwołujący się do serialu telewizyjnego 39 i pół. I w tej reklamówce zagrał aktor będący głównym bohaterem tego serialu, czyli Krzysztof Karolak. Tym razem bohater który stoi u progu 40-tki, przemieszcza się w okręgu, który trochę skojarzył mi się z kołowrotkiem dla chomików. W tym okręgu znów wszędzie prześladuje Darka Jankowskiego, złośliwa 40-stka, a najgorzej wygląda goniący go tramwaj, oczywiście o numerze 40.
Naturalnie jest to reklama internetu bezprzewodowego Orange Free, który teraz możemy nabyć w magicznej cenie, 39 i pół złotego.
Druga cześć wczoraj prezentowanego spotu reklamowego, oferty na kartę SimPlus, stylizowanego na film z klasyki niemieckiego kina Das Boot. Tym razem mamy marynarza, który zmywa pokład na łodzi podwodnej, oznajmiając nam, że teraz SumPlus do każdego doładowania daje nam nawet 600 darmowych minut, i że jest to bardzo głębokie. Tym razem nie ma żadnego ataku na płynący U-Boot;)
Nowa reklama sieci komórkowej na kartę SimPlus, z cyklu kampanii reklamowej, która odwołuje się do klasyki światowego kina. Tym razem autorzy spotu wpletli nową ofertę SimPlus w reklamę przypominającą niemiecki film wojenny Das Boot, którego akcja rozgrywała się na ubocie. na początku reklamy widzimy wnętrze łodzi podwodnej, na pokładzie której utrzymywana jest cisza, ze względu na bliską obecność wroga. Wtem ciszę przerywa dzwonek komórki, grając znane każdemu nuty Beethoven w utworze Do Elizy, okazuje się , że to matka dzwoni do jednego z marynarzy. W ten sposób zaczyna się atak na niemiecką łódź podwodną, zaś w niemieckim sztabie jeden z oficerów prezentuje nam ofertę SimPlus:
Kolej na opis ładnie wyglądający produkt firmy Sony Ericsson, przeznaczonym dla osób które lubią robić zdjęcia komórką. Mowa o komórce Sony Ericsson C905. Dlatego wspominam o fotografii, gdyż według opinii klientów zdjęcia wykonywane tą komórką są świetnej jakości (oczywiście jak na aparat komórkowy), ale nie dziwne, bo przypatrzy się jemu bliżej. Matryca aparatu to 8,1 megapikseli, możliwość nagrywania filmów VGA, telefon został wyposażony w ksenonową lampę błyskową, wbudowane 160MB pamięci, którą możemy rozszerzyć za pomocą kart Stick Micro, jak zapewnia producent do 8 GB - co już spokojnie wystarcza na kręcenie filmików o przyzwoitej długości i pstrykania zdjęć w najwyższej rozdzielczości, która wynosi 3264 x 2448 pikseli. A tak wygląda to cacko:

Sony Ericsson C905
Właściewie można by rzec, że Sony Ericsson C905 nie tyle jest to telefon komórkowy, co już dość dobry aparat fotograficzny z możliwością dzwonienia. dla chccych zobaczyć więcej niż zdjęcie, polecam filmik:
Read More
Od pewnego czasu sporym uznaniem na naszym rynku gsm, cieszy się model Nokia 6210 Navigator. Jest to oczywiście nie tylko telefon komórkowy, ale jak wskazuje nazwa, został on wyposażony w kompas do wędrówek. Przy czym warto zwrócić uwagę, że funkcje GPS w aparacie działają także przy wyjętej karcie SIM. Aparat fabrycznie jest wyposażony w oprogramowanie Nokia Maps 2.0, dzięki czemu od razu możemy korzystać z dobrodziejstw GPS. Fabrycznie Nokia 6210 Navigator jest wyposażona we wbudowaną pamięć o wielkości 120MB, lecz aparat ten jest sprzedawany razem w zestawie z kartą microSD o pojemności 1GB. Dodatkowo ten model jest wyposażony w aparat fotograficzny, którym wykonać można zdjęcia w rozdzielczości 3,2 Mpix, oraz możliwość kręcenia filmów. Dodatkowo Nokia 6210 czyta pliki spakowane zipem, możemy przeglądać dokumenty wykonane w MS Word, pliki PDF, prezentacje PPS i arkusze kalkulacyjne. Możliwe jest także oczywiście łączenie z internetem i zarządzanie pocztą oraz przeglądaniem stron internetowych.

Jeżeli kogoś bardziej zainteresował ten model Nokia, warto obejrzec sobie filmową prezentację tego modelu:
Read More
Trzeci spot reklamujący PLAY Fresh, z wykorzystaniem mistrza karate Bruce Lee. Jak się doczytałem, we wszystkich trzech częściach tej kampanii reklamowej wykorzystano fragmenty filmu z Bruce Lee, z roku 1972 zatytułowanego “Wściekłe Pięści”. Trzeba przyznać że w dość udany sposób zmontowano te reklamy. Co do “oferty bez haczyków” czas i opinie klientów pewnie to zweryfikują. W sumie ważniejsze jest za ile się dzwoni, a nie ile dni po doładowaniu jest aktywne konto u operatora.
Kolejna reklama PLUSa z kabaretem Munio, z kampanii reklamowej Pięć Cięć, której akcja toczy się w Chinach. Tym razem z szaloną córką mandaryna. W zasadzie może nie tyle szaloną, co roztrzepaną:

W sumie może ten spot reklamowy nie jest tak śmieszny jak poprzednie z tym kabaretem, ale przykuwa uwagę widza.
Kolejna reklama PLAY Fresh, z cyklu reklam z mistrzem karate Bruce Lee. Tym razem Bruce Lee, jak to zwykle w jego filmach bywało, walczy na raz z masą przeciwników, oczywiście wygrywając. W ten czas staje przed nim niby jego sobowtór, krzycząc: “Stop! Znalazłem super ofertę, 26 groszy za minutę, na prawdę do wszystkich cieci”:

Oglądając tą reklamę, trudno się zorientować, czy to przerobiony stary film, czy sceny nagrane z sobowtórem Bruce Lee.
Pomimo że głośno o kryzysie, który nie omija także rynku reklamowego, trzeba przyznać że tego nie widać na rynku reklamy operatorów komórkowych. I tak pojawił się ostatnio kolejny cykl reklam operatora PLAY, tym razem wykorzystujący fragmenty starych filmów z mistrzem karate, czyli samym Bruce Lee:

Nie można odmówić tej reklamówce humoru, przeciwstawiając czarny pas, czarnym skarpetkom przeciwnikowi mistrza Bruce Lee:)